Przechodziłem przez dokładnie to samo piekło podczas zeszłorocznego urlopu, kiedy tradycyjne instytucje finansowe zaczęły bezczelnie monitorować każdy mój ruch w sieci i blokować konta pod byle pretekstem. Wtedy właśnie dotarło do mnie, że marnowanie nerwów na klasyczne karty kredytowe czy przelewy ekspresowe nie ma najmniejszego sensu, skoro technologia poszła tak bardzo do przodu i daje nam pełną niezależność.
Przechodziłem przez dokładnie to samo piekło podczas zeszłorocznego urlopu, kiedy tradycyjne instytucje finansowe zaczęły bezczelnie monitorować każdy mój ruch w sieci i blokować konta pod byle pretekstem. Wtedy właśnie dotarło do mnie, że marnowanie nerwów na klasyczne karty kredytowe czy przelewy ekspresowe nie ma najmniejszego sensu, skoro technologia poszła tak bardzo do przodu i daje nam pełną niezależność.